Twoj usmiech-jest powodem
Dla którego usmiecham się
Sama do siebie
be zbytniego powodu
nie odbijasz się w mych oczach
To zbędne
Ciebie juz przy tu niema
Został
Twój uśmiech
Mam go w sercu
Schowany szczelnie
i
Zbyt
Gleboko
By ktos
go zabral
Twoj usmiech
Jest zrodlem tego- co trzyma mnie w wierze
Ze bedzie dobrze
Więc się uśmiecham
Choć często płaczę
Czastka twej duszy
Wcale nie umarła
Zarazila mie
innym spojrzeniem
na ten zatopiony świat
pod powiekami
Sama nie wiem czemu sprawy są jakimi są
Nic się nie zmieniło
Prócz lustrzanego odbicia
i myśli że będzie dobrze
W ogole mnie nie znasz
Ja ciebie tez
Ta tajemnica sprawia
Ze jestes
jeszcze bardziej
IDEALNY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz