W nocy,
Gdy wszystko ogranicza ciemność
Nie trzeba zmykać oczu
By otulić się peleryną skrawka swojego świata
Więc leżę
sam na sam
Wszystko jest prostrze,w czarnej odchłani
Całkowity spokuj
Bez obaw że komuś się coś niespdoba
nawet potwór za szafą
Niejest dziś taki straszny
bo w tym przeszywającym mroku
który zna mnie na wylot
mam lepsze rzeczy do roboty
niż strach
Gdy serce zwalnia rytmu
na pograniczu ze snem
widzę odbicie moich marzeń
Skarby nigdy niedane
Wszystkie pragnienia z głębi mojego serca
Duże i te nic nieznaczące
Tej nocy w tym mroku
jeśli tylko sobie wyobrażę
należą do mnie
A czerń która przeszywała wzrok
jak zaczarowana
zmieni się w wszystkie najładniejsze kolory tęczy
i już nie muszę niczego chcieć
bo każda zachcianka mego
chciwego serca
zastanie spełniona
Domykam powieki
Dając ponieść się temu uczuciu
A wszystkie pragnienia mego chciwego serca
Skarby nigdy nieobiecane
niematerialne
o których za dnia mogę tylko pomarzyć
są darem tej nocy , tego mroku
Są moje
Tylko dla mnie
Dlatego nigdy ich nie zobaczysz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz