Nieśmiało i spokojnie
Początkiem
Ta delikatność
Z niewinnością w oczach
Słodkimi słowami
Mami
Usypiając czujność
Onieśmielonych istot
Niezdolnych
Aby coś powiedzieć
Kojącym tonem
Przebija wskroś
Serce
Bije za szybko
Skóra
Wpełza pod skórę
Nieproszony gość
Wbija igły
W żyły
Odchodząc
Wyrywa po kolei
Trzyma gardło
Dusząc słowa, które
Strach
W kajdany zakuwa
Delikatny?
Niewinny?!
Ślepota
"sam jesteś sobie winien"
Kłam i niszcz
Od środka
Tak będzie lepiej
Przecież
Jesteś
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz