Obrazek 1

Obrazek 1

sobota, 11 czerwca 2016

His

Nie jest kimś kogo
można zrozumieć
On sam nawet
siebie
NIe potrafi
Hucznie myśli
rozrywa powieki
Przez które
Wychodzi
wele
wiele
I wiele
Czegoś
I nieczego zarazem
Nie zawsze
Pochwala.
Rozumiem
Krew
Którą krwawi
Ma odcień lata
Zimy
Jesieni
Nie  wiosny
Nadzieję
 Podcina
Jak skalpel gardło
Przynajmniej
nie krwawi
Zawiedzeniem
prawda ?....!
Tak mu lepiej, prawda ?
I choć krótkie chwile
lata
Mijają
On dalej
Pozwala
Nieszczęsnej
Kropli
Tej
Wstrętnej
Onieśmielającej
Mgiełce
Zasiedlić się
Na dobre
Czy to, w tą pogodę
Czy, w inną...
Fałsz
Uśmiech
Smutek
Zawsze prawy
...bo rozcięte
Małe
Złudne
Historyjki
Tną najbardziej
Najgłębiej
W samo sedno
Sklejając obraz
(nie)
rzeczywistość
To jak to było ?!
Zez wiosny ? ....


by Jot




środa, 27 stycznia 2016

"Ból głowy kiedyś przejdzie, ale czy... ?" (Jot)

Potwór przeklęty
Upiór gnębiący
Jak pasożyt natrętny
Pulsuje, tętni
Przyćmiewa zmysły
Zamyka nam oczy
Ogłusza
To śmierć samobójcza
Jest tego warte?
Światła gasną
Gubi się, po omacku się błąka
Jak więzień w labiryncie
Kruszy pewność siebie
Przytwierdza do ziemi
Wyczerpanie
A on ciągnie to dalej
Nie pisana nam
Utrata świadomości
Skręca się żołądek 
Bez wiary
Bez nadziei
to naprawdę SAMOBÓJSTWO
I po co to wszystko?
Nie czas na złudzenia
Nie czas na zadawanie pytań
Słabość zwycięża

"Rzeczywistość bez Ciebie to kalejdoskop smutków" (Jot)


Dotykam Twoich oczu
Tak piękny jest ich szmaragd
Chcę je na zawsze trzymać 
W objęciach moich własnych
Bez nich moje są tak puste
Jak przestrzeń pomiędzy nami
Chcę na zawsze czuć zapach 
Twojego dobrego serca
I Twojej skromności
Kiedy udajesz, że nie wiesz
Skąd wziął się kolejny dobry gest
Na serca twego poduszce
Pragnę czuć każde twoje słowo
Na mojej skórze, kiedy mówisz
Mów do mnie, chcę być wyjątkowa
Jak gęsia skórka, którą powodujesz
Uracz mnie smakiem świtu
Pocałunkiem słońca twojego uśmiechu
Daj mi powód do życia
Natchnij smakiem twojego śmiechu,
Kiedy odpływam tak daleko
Jak chmury smagane przez wiatr bezlitosny
Spraw by przez żyły moje 
Płynęła melodia twoich westchnięć i smutków
Podziel się, przecież tak jest lepiej
Pozwól mi widzieć twoje serce
Muzyką wszystkich smutków, radości i uniesień bijące
Tylko dla twoich oczu
Moje ofiarowuję

"Podczas kąpieli" (Jot)

Słona woda
Szkarłatny strumień
Obnażył
Swojej duszy blizny
Człowiek
Dla którego plaster
To kolejne cięcie
Jak sól
Wrogiem

"Głód" (Jot)

Robisz to ciągle
Kusisz mnie
Karzesz mnie, ale za co?
Pożądanie oczu
Zakazany owoc
Czy Ty wiesz co mi robisz?!
Ciężko to znieść
Nie mogę przestać
Mętlik w głowie
Nie rób mi tego
Ja już nie wytrzymam!
Szalenie nieosiągalny
Tak strasznie
Potrzebny mi twój wzrok 
Na mnie
A więc Masochistka
Karam samą siebie
Tortury
Słodkie
Zadzieram głowę
Wprost do twoich oczu
Kulę się pod ich tonią
Czasami świadomość,
Że nie będą moje
Przytłacza mnie
Oh 
Tylko tego pragnę
Nie pozwól mi utonąć
W niczyich
Wtedy będzie za późno
Lecz dla Ciebie
Jedynym sposobem jest...
Kusić
Lubisz mnie taką?
Desperacja
Samotność
Jak długo chcesz to ciągnąć?!
Wystawiając na próbę
Demony nie czekają
Więc chcę wiedzieć jedno
Czy będziesz mój?
...
Zanim mnie zjedzą

"Choroba" (Jot)

Zazdrość
To wyniszczenie
Ból 
Otępienie
Rozczarowanie
Płacz
Jak zlecenie 2 zabójstw
Żądza krwi
Krew
Rozsadza żyły
Więcej, więcej
Pompuje w serca
Nienawiść wysokim ciśnieniem
Zabij
Zabij
Głowa pęka
Za dużo myśli
Za dużo odruchów 
Za dużo
Igra ze śmiercią
Krawędź cierpliwości
Zaciera granice
Lub je wyostrza
Zrób to
Zniszcz
Rozbij
Rozgnieć
Skończ to
Pulsuje głowa
Adrenalina rośnie i...
Spada w zaskakującym tempie
Pokusy się czają
Demony robią swoje
Odwaga, odwaga
Padnij na kolana
Będzie łaskawsza
Nie patrz jej w oczy
Przegrasz
Kul się przed obliczem 
Zazdrości

"Więzień sumienia" (Jot)

Na lasu skraju siedzi cień
Mroczna zjawa senna
Pamięta?
O jej grzechach nikt
Nie żyje
"Więc nie istnieje"
Ludzie błądzą
Padały po kolei:
Strzał, drugi, dziesiąty
Pogrążona w mroku
Nigdy nie będzie spała 
Spokojnie
Niczym dziecko
Zatopiona w jego mackach
Dźwiga swoje brzemię
Pamięta?
I choć oddaje się stwórcy
Niewierność,
Przynależność,
Gdziekolwiek...
Marzenia
Pazury
Rozszarpują od środka
Chcą się wydostać
"jesteśmy niebezpieczni"
Sami prowokujemy swoje demony
Przygląda się ludziom
Pamięta?
Mgła przysłania umysł
Zatopiona w nicości
Nie żyje, a istnieje
Oddana w ręce mroku
Zaplątana w więzy goryczy
Zagubiona dusza
Cień mglisty
Czy pamięta?

Morskie

Wielka pokusa
Oczy jego
Wwierca się, skręca
Pożądanie
Jeszcze tylko jeden raz
Moment rozkoszy
zachwyt - grzech  
Oh pozwól mi !
Tonie ale nie ginie
Złudne nadzieje
Jeszcze tylko jeden raz 
Nie daj się prosić 
Dręczy i ssie 
Nie daje spać 
Pochłania umysł
No dalej zrób to ! 
Kusi, hipnotyzuje
Choć dzielnie się trzyma 
Niewierność zasadom 
No już przecież chcesz
Tonie, podoba się jej 
Jeszcze tylko moment 
oddanie w rozkosz 
Silna wola 
zawiodła 
Jest szczęśliwa
Zaćmienie umysłu 
Granica zmysłów
Kraina ulotności
Proszę niech to trwa wiecznie
Chciała byś bo rzeczywistość wróci szybciej 
niż myślisz 


 by Jot 


"Piosenka" (Jot)

Nieśmiało i spokojnie
Początkiem
Ta delikatność
Z niewinnością w oczach
Słodkimi słowami 
Mami
Usypiając czujność
Onieśmielonych istot
Niezdolnych
Aby coś powiedzieć
Kojącym tonem
Przebija wskroś
Serce
Bije za szybko
Skóra
Wpełza pod skórę
Nieproszony gość
Wbija igły 
W żyły
Odchodząc
Wyrywa po kolei
Trzyma gardło
Dusząc słowa, które
Strach
W kajdany zakuwa
Delikatny?
Niewinny?!
Ślepota
"sam jesteś sobie winien"
Kłam i niszcz
Od środka
Tak będzie lepiej
Przecież
Jesteś
...
Szkielet Smoka Zaczarowane Szablony